Pierwszy września
Nigdy nie lubiłem tego dnia. Chociaż im w starszej byłem klasie tym było lepiej. W średniej szkole już nawet znośnie. Teraz znów coraz mniej lubię ten powrót, ale z innych powodów. :)







Nigdy nie lubiłem tego dnia. Chociaż im w starszej byłem klasie tym było lepiej. W średniej szkole już nawet znośnie. Teraz znów coraz mniej lubię ten powrót, ale z innych powodów. :)







Ostatni dzień wakacji to zwykle ten moment, kiedy wiesz że jazda bez większych korków odchodzi w zapomnienie. Dziś odeszła wcześniej, bo jutro kończy się dobra cena na paliwo i ilość chętnych do tankowania była tak duża, że na stacji, na której tankowałem zabrakło 95tki.







Piknik w lesie na pożegnanie wakacji. I sam już nie wiem, czy współczuć bardziej dzieciom czy sobie ;-)








